Wspomnienia z Budowlanki - inż. Jerzy Biernat, absolwent PSB z 1947 r.

Szkoła to nie tylko budynek, uczniowie i profesorowie, lecz także pewien klimat, nastrój, który pamięta się po wielu latach. Stwierdzenie to dotyczy, jak sądzę przede wszystkim nas, pierwszych uczniów Państwowych Szkół Budownictwa w Bytomiu.

Po wojnie w 1945 r. zdałem egzamin na Wydział Budowlany w Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych w Katowicach, który został następnie przeniesiony do Bytomia. Wydział otrzymał nazwę Państwowe Szkoły Budownictwa z Liceum Budowlanym i Drogowym, a w przyszłości miał być przekształcony w Wyższą Szkołę Budownictwa, lecz tak się nie stało...

Pełen zapału przystąpiłem wraz z kolegami do odgruzowania i oczyszczenia szkoły po stacjonujących w niej w końcowym okresie wojny wojskach radzieckich.
Najpierw trzeba było przygotować sale, potem ustawić ławki i tablice, by później móc się uczyć.
Tak jak i moi koledzy kontynuowałem przerwaną przez wojnę naukę. Niektórzy z nas przyszli do szkoły prosto z partyzantki, z frontu. Mieliśmy dwadzieścia trzydzieści lat. Po ciężkich przeżyciach wojennych nauka była dla nas wszystkich fascynująca i bardzo absorbująca.
Uczyli nas bardzo szanowani profesorowie z Politechniki Lwowskiej, których los rzucił na Górny Śląsk. Każdy z nich był wspaniałą osobowością.
Prof. A. Kapuściński uczył projektowania budowli i tego, że obok elegancji osobistej, bardzo ważne jest piękno budowli.
Bardzo rzetelnie kreślił konstrukcje budowlane prof. E. Broniewski. Prof.Cz. Thullie z ogromną pieczołowitością, a nawet pedanterią, wykładał historię architektury, a jego rysowane przekroje starożytnych budowli wyglądały tak wspaniale, że zdobiły tablicę szkolną do końca zajęć, bo żal było ścierać te arcydzieła.
Najtrudniejsze zajęcia dotyczyły statyki i wytrzymałości materiałów oraz konstrukcji żelbetowych. Prowadził je inż. J. Zamorski. Podczas egzaminów nie pobłażał nawet uczniom, którzy posiadali piękny głos i po lekcjach stawali się artystami Opery Bytomskiej.
Prof. A. Zawadzki wykładał z dużym zaangażowaniem matematykę i fizykę.
Był wspaniałym przyjacielem uczniów. Niezapomniane są wspomnienia ze spotkań w jego domu
i wspólnie obejrzanych przedstawień operowych.
Nie samą tylko nauką żyli uczniowie Państwowych Szkół Budownictwa. Nikt nie szczędził sił na udział w zajęciach naszego wspaniałego chóru szkolnego prowadzonego przez kolegę St. Adamka. Wielkimi wydarzeniami artystycznymi były występy chóru w szkole i poza nią. Jeździliśmy na wycieczki w góry, wspólnie spędzaliśmy czas również z naszymi profesorami.
W tak wspaniałej koleżeńskiej atmosferze ukończyliśmy Liceum Budowlane.
Piszący te wspomnienia otrzymał dyplom numer 1 ukończenia Liceum Budowlanego
w Bytomiu.
inż. Jerzy Biernat
absolwent PSB z 1947 r.

 

Warto poświęcić sporo czasu!
jesteśmy wiarygodni - sprawdź certyfikat www.wiarygodna-szkola.pl