Paczków - Wspomnienie dr Jana Rogowskiego

Paczków

Na linii kolejowej Nysa-Kłodzko, nad rzeką Nysą Kłodzką leży małe miasteczko Paczków. Przeszłość jego tonie w pomroce dziejów. Wykopaliska archeologiczne świadczą, iż na miejscu dzisiejszego Paczkowa istniało dawne osiedle słowiańskie.
Przeżył Paczków w dziejach swoich i najazd Tatarów w 1241 f., najazdy husytów, okrucieństwo raubritterów, grozę wojny trzydziestoletniej. W połowie XIV wieku biskup Przemysław otoczył miasto murami i wzniósł zamek obronny - lastrum Paczków. Z tych dawnych fortyfikacji zachował się mur główny, bramy i wieże obronne. Tu i ówdzie mur uległ przebiciu ze względów komunikacyjnych, pewne nawet jego części zostały zniesione jak np. w miejscu gdzie wzniesiono gmach gimnazjum, ale w zasadzie mury otaczające miasto zachowały się i wywierają duże wrażenie...

Paczków był jedynym miastem na ziemiach polskich, które swoje fortyfikacje z czasów średniowiecza utrzymało, stając się wskutek tego jakby muzeum. Można powiedzieć, że Paczków to polskie Carcassonne w miniaturze.
Ten romantyczny Paczków jest związany z historią Państwowych Szkół Budownictwa w Bytomiu. Dyrektor Karol Machaiski od władz uzyskał przydział willi na uruchomienie tu szkoły budowlanej. Stało się tak pod koniec 1948 f.
Przedsięwzięcie nabrało realnych kształtów. Najpierw cała klasa elektryczna wyjechała na miejsce
i przeprowadziła całkowity remont instalacji. Następnie pojechała klasa instalacyjna remontując centralne ogrzewanie. Inne klasy pracowały przy robotach murarskich i malarskich. Uczniowie odbyli przy tej sposobności doskonałą praktykę i pod kierownictwem instruktorów wykonali prace bez zarzutu. Dyrekcja zakupiła czterdzieści łóżek żelaznych z materacami, z pościelą oraz kompletne wyposażenie kuchni. Przygotowano również pokój dla dwóch nauczycieli.
Po zakończeniu remontu i urządzeniu kuchni wyjechała do Paczkowa jedna klasa /40 uczniów/
z dwoma nauczycielami. Prowadzili oni lekcje ze swoich specjalności np. z języka polskiego
i z innych przedmiotów - w zwiększonej ilości godzin, a w tym samym czasie w Bytomiu inni nauczyciele np. matematycy prowadzili zwiększoną ilość godzin matematyki zastępując nieobecnych.
Uczniowie korzystali z czternastodniowych wczasów. Po dwóch tygodniach samochodem ciężarowym przyjeżdżali z Bytomia uczniowie innej klasy i tym samym samochodem wracali poprzednicy. W ten sposób młodzież ucząca się w zadymionym Bytomiu przez dwa tygodnie korzystała z lepszego powietrza, odbywając też obowiązkowo ćwiczenia fizyczne w dogodnych warunkach.
Ministerstwo do tego stopnia uznało niezwykłą korzyść tych dwutygodniowych wyjazdów, że
w ścisłym porozumieniu z bytomską szkołą przysyłało do Paczkowa pojedyncze klasy z Łodzi, Kielc, Warszawy i innych miast. Niestety, po zarządzonym oddzieleniu i usamodzielnieniu szkoły w Opolu oraz po rozdziale majątku, dom w Paczkowie przydzielony został do dyspozycji placówki opolskiej. Jej dyrekcja z niewiadomych powodów zlikwidowała szkołę, pozostawiając budynek do dyspozycji prezydium MRN w Paczkowie.
W takich właśnie miejscowościach jak Paczków, pośród zieleni drzew,. wśród piękna, powagi
i majestatu starych domów, w pogwarze wiecznie żywej rzeki, rodziły się i rodzić będą dobre, pogodne, ludzkie myśli, wesołe i tęskne piosenki i śpiewy.
Wspomnienie dr Jana Rogowskiego z kroniki szkoły.

 

Warto poświęcić sporo czasu!
jesteśmy wiarygodni - sprawdź certyfikat www.wiarygodna-szkola.pl